Mówiąc o kulturze wedyjskiej

Wszędzie wokół nas są ciekawi ludzie. Możemy tego nie zauważyć. Ale trzeba tylko uważać, a horyzonty się powiększą. Postanowiliśmy więc poszerzyć nasze horyzonty o wiedzę o kulturze wedyjskiej (albo słowiańskim pogaństwie, czy rodnovery). I zwrócili się o to do młodego przedstawiciela wiary - studenta Linia Petuchowa.

- Zacznijmy od tego, że istnieje kultura wedyjska?

– Kultura wedyjska dotarła do nas podczas Wielkiej Migracji Ludów ze starożytnych Indii. Dlaczego stamtąd? Ponieważ sami Aryjczycy są imigrantami z Indii. To oni napisali słynne „Wedy”, w których nakreślili swoje idee i poglądy na temat powstawania świata, jego struktury, porządku, jaki bogowie dają ludziom. Opisano również podstawowe zasady (lub przykazania) życia. Opisuje historie o bogach i ludziach, ich relacjach między ludźmi, między bogami, między ludźmi i bogami.

- Ilu bogów? Kultura wedyjska jest zbliżona do słowiańskiego pogaństwa, gdzie politeizm, niemniej jednak jest jeden, najważniejszy bóg.

- Starożytni Słowianie myśleli, że Bóg jest jeden, ma na imię Rod. To on stworzył ludzi, dał im wyobrażenie o tym, czym jest prawda i fałsz, nauczył ich żyć. Ale później Rod rozpuścił się w swoich dzieciach. Dziećmi Rodziny są sami ludzie i ci, których nazywamy bogami, to znaczy każdy bóg jest ucieleśnieniem Rodziny, ale tylko we wcieleniu. Tak więc we wcieleniu Svaroga Rod przyniósł ludziom ogień, we wcieleniu Peruna chroni ludzi, we wcieleniu Łady obdarza miłością i dobrobytem, ​​wyposaża życie rodzinne. Bóg jest zasadniczo jeden, tylko w różnych postaciach.

Ale czy wszyscy są szanowani?

- Z reguły wszyscy bogowie są czczeni, ale w różnych społecznościach pierwszeństwo ma ktoś. Na przykład, jeśli ludzie byli spokojni, czcili bogów rolnictwa, Velesa lub Ładę. Młodzi ludzie bardziej kochają Lelyę i Kupalę. Żonaci i poważni ludzie mogliby szukać pomocy u boga odpowiedzialnego za własność ziemi - do Swarowywiad dotyczący kultury wedyjskiejgu. Wojownicy przed pójściem do bitwy poprosili o pomoc Peruna. Wszyscy namawiali Marę - boginię śmierci i zimy - żeby nie była zbyt zaciekła. Wszystko było rozgraniczone. Ponadto istniały bogowie patroni, każdy klan miał własnego. Tak więc jeden klan uważał się za potomków Velesa, co oznacza, że ​​z reguły istniało zwierzę totemiczne, na przykład wilk, takie jak moje. Inni czcili Kupalę - uważali konia za swój totem. Różnice w honorze zależały od ludzi, zawodu, rodziny.

– Ale każde bóstwo miało swój własny dzień świętowania, swój własny ryt?

– Tak, wszystko zostało zachowane w zależności od pory roku. Kiedyś bogowie podziemi byli czczeni, innym razem ci, którzy żyją na ziemi, a trzecim ci, którzy są w niebie.

- Jakie są rytuały? Większość ludzi wie o nich tylko powierzchownie i nie zawsze poprawnie.

- Właściwie jest wiele rytuałów. Jest przede wszystkim w rodzinie. Rodziny należące do Rodnoverie mają własny porządek. Na przykład najprostszą rzeczą, jaką można zobaczyć w mieszkaniach, jest cześć dla Brownie. Właściciel domu z lasu przynosi niewielki wycięty pień, najczęściej lipę lub dąb. Ten kikut jest instalowany w ciemnym kącie mieszkania, umieszcza się na nim spodek z mlekiem, a do Brownie kładzie się kilka ofiar, zwykle samodzielnie upieczone naleśniki lub domowy chleb.

Są święta, które są wykupywane jako wewnątrzwspólnotowe. Są to wszelkiego rodzaju uroczystości ku czci np. nadejścia wiosny, czyli Maslenicy. Jest obchodzony tak, jak wielu jest przyzwyczajonych do: palenia kukły, rzucania popiołu na pola na zbiory, pieczenia i jedzenia naleśników, symbolizujących słońce.

Iwan Kupała jest symbolem nadejścia lata. Tej nocy wyplatają wieńce, czyli krąg ochronny, przeskakują nad ogniskiem, aby odpędzić od siebie złe duchy, śpiewają piosenki, tańczą, urządzają gry w lesie. Starają się przekazać wszystko z większą dozą autentyczności.

Jesienią dużo się świętuje. To dożynki i zimowe spotkanie, upamiętnienie zmarłych - Dziadków.
We wspólnotach wszystko to pozostało, niewiele się zmieniło w samych obrzędach.

- Czy laik może przyjść na te uroczystości wyłącznie z zainteresowania? Ja na przykład należę do Kościoła prawosławnego, ale ciekawe stało się, jak obchodzona jest Noc Kupały.

- Tak, oczywiście widać, poznać się. Wiem, że w Mińsku często na Iwana Kupały, jako na najjaśniejsze święto, zapraszani są nie tylko członkowie społeczności, ale także osoby, którym nie jest to obojętne, np. studenci historii, którzy są z tym bezpośrednio związani. Umawiają się z góry przez wspólnych znajomych, przychodzą w wyznaczone miejsce i absolutnie spokojnie, używając kostiumów, śpiewają piosenki, grają, układają zagadki. Możesz przyjść, nikt cię nie odpędzi.

- Skoro rozmawialiśmy wcześniej o wspólnotach, to czy można po prostu przyjść do wspólnoty, żeby dowiedzieć się, czym jest ta wiara, dołączyć?

- Oczywiście nikt nie może nikomu zabronić wstępowania w szeregi tej czy innej społeczności, które istnieją w wielu miastach krajów słowiańskich. Aby to zrobić, po prostu skontaktuj się z tymi osobami. Można to również zrobić za pośrednictwem komunikacji internetowej. Istnieją fora, strony internetowe dla każdego miasta i kraju w ogóle, gdzie możesz umówić się na spotkanie, przyjdź. Oferują zapoznanie się z pewną literaturą, a starszy lub czarownik opowie także o rytuałach, sakramentach, które istnieją w tej społeczności, o niektórych ogólnych zakonach. Jeśli przyłączysz się do tej kultury, to oczywiście zaproszenia na wszelkiego rodzaju święta, do udziału w rytuałach, pomocy w codziennych sprawach lub w jakichś osobistych problemach.

wedyjski (2)

- Społeczności są absolutnie otwarte, nie prowadzą biznesu za zamkniętymi drzwiami?

– Nie, to nie jest sekta do ukrywania się przed wzrokiem ciekawskich.

- Czy istnieje ścisła regulacja uczestników? Czy musisz mieć kontakty, aby dołączyć do społeczności?

Nie, absolutnie nic z tego nie jest potrzebne. Najważniejsze, że istnieje pragnienie i jest naprawdę szczere, a nie oparte na tym, że jest fajne, modne. Niestety ostatnio powróciła moda na pogaństwo. Nie, najważniejsze jest to, że powinno pochodzić z serca.

- Czy są jakieś charakterystyczne cechy osoby należącej do kultury wedyjskiej, w biżuterii, wyglądzie?

Nic w zwykłym życiu. To są dokładnie ci sami ludzie, co wszyscy inni. A prawosławni nie noszą swoich krzyży na widoku, chyba że wyszło im to spod szat. To samo można powiedzieć o Rodnovers. Jeśli używają amuletów do noszenia na szyi, to są pod ubraniem. Jeśli używane są amulety-pierścienie, to rzadko można na nich napisać, najprawdopodobniej będzie to jakiś rodzaj runy, której znaczenie będą znane tylko osobom, które je znają. Jeśli są to tatuaże, to będą miały święte znaczenie, ale dla wierzącego będą ukryte przed wścibskimi oczami i można je zobaczyć tylko przez przypadek, krótko, jeśli ubrania nie są odpowiednio dobrane. Dlatego jeśli nie znasz osoby, nigdy nie dowiesz się o jej prawdziwej wierze.

- To znaczy, że osoba siedząca przede mną w garniturze i krawacie może należeć do kultury wedyjskiej, uczestniczyć w rytuałach, a ja nie będę o tym wiedział, jeśli się z nim nie porozumiem?

- Tak, jest całkiem.

- Co oznaczają amulety na twojej szyi?

- Kły wilka są silnym amuletem przeciwko złemu oku, dają siłę duchową i fizyczną, pomagają lepiej widzieć w ciemności, zwiększają atrakcyjność seksualną.
Kolovrat, wpisany w trzy trójkąty, jest znakiem mojego urodzenia, oznaczeniem patrona. Jest ich tylko 12, podobnie jak znane nam konstelacje niebieskie. To oznaka siły, wytrwałości, a także równowagi, stabilności i sprawiedliwości.

autor: Anastasia Bereza

0 0 głosy
Oceń artykuł
Subskrybuj
powiadomienia
0 Komentarz
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze