21 lutów w świetle dnia Międzynarodowy dzień języka ojczystego. Módlmy się do was spychynitstsa i getaga tsudounaga jest święte. Nie będziemy „płakać” i żałować, że język białoruski to pamirae, tam tak nie jest! Qi nya lepsh pasmyayatstsa i zaradzіtsa pazityn nastrój? Admyslova jest ci swieta na padarunak kazka-gumareska piekle nasha autara Iryna Zorko.

W gassyah w vazyanika

Po prawej ten przywitał mnie zimą. Raz paisho Prakop y wspinać się. Chłop zostałby oszukany przez gumary, piekielne chago niejednokrotnie było owijane przez żonę jagonu, Manyę. Osiem i jednorazowo otynkowany dzel śmiechu dla kobiety tsidulka: "Zjadłeś mnie zusim, Manka, tapitsa paydu!”. Tylko ў wspinaj się zaishov, chwyć, ale dobrze wjahotka zapominanie. “No cóż', myśleć, 'nie zakrztusił się pamytssa jak ślad, to przynajmniej paparya”. І taka para nacisku, że nie jest łatwo zejść. Wybiegając na ulicę - astudzitz. Kalya laznі yakraz i rzeka tsyakla, złapany tam pasących się rybaków Stick. Kraknuў Prakop sabe ў vusy: “Od, weź mnie pashensila!”. Wiszące nogi i kij, i tylko kolebka hatsezh w zębach szturchać i coś w stylu uchepitstsa dla lytka, jak dziecko!

pogaństwo wśród Słowian goblin

Apynuўsya Prakop w wadze i całej tej cykawie oddychaj, burbalki na górze, nieważne szelepy Mama dorosła. Lypae vakol vachyma piekło zdzіўlennya: wszystko tutaj jest inne, a nie tak po drugiej stronie. Zima, cześć, a tu wszystko jest zielone, wodniste i neuki ruzhovy kwiaty, dalej statek jadalny. Plyve Prakop i dzivuezza: ryby Karagody vodzyatsya, stukot pazurów raków, takt adbіvayutsya. Pagliadzeў on skoki getya, pachasa patylіtsu, patsmokaў, dalej grób.

Zirk, już nemavedama adkul kharomy pojawił się na tratwach admysla agarodzhany. “Dze OK tutaj ўvakhod?”, pomyśl człowiek. Tylko tak myśl, adnecule wiosna pojawił się. Stado raków paabapal na szczęście, nic w życiu, nabożeństwo trwa. Klyushni s dzdami ukryli drogę do Prakopam, przy piekielnym szponie na jidze, i ў kolejny pa tarchy. Nie upadaj! Ażno, tylko wiosłując bliżej, szavali dzidy stosy raków, niech Prakopa wejdzie do środka.

Apynuўsya yon święci. Stojak na stół Pasyaredzine, brutalny na mnie matzitsovaga kolor, karunkami REMOVED. A na stalowych różach rysmakaў, - w pechyva, і perniki salodkіya i wiśnie na winie tsukrovany. Patser Prakop rękoma, a do pernik wybieram tylko shapizzę - znałem całą magię. Nigdy nie byłem, ani nie stałem się taki, ani zgubny! Zamiast tego Iago siedzieć Zedliku dzed vusaty, naga na naga rzucony, kołyska ў zęby trymae, patsmokvae. Glyadzіts yago Prakop i vacham nie wierzą: cóż, czyści sąsiedzi іхні, Pyatro, tylko valas i zielone vuse, a z kołysek zamiast dymu, niech bubralki. Tylko hatseў yon z „susedam” parakutstsa, a potem znowu - i nyama, wioska zhzho kalya dzvyarey, galava hitay na wezwanie życia.

Dzen rodzimy mova s ​​​​kazkay-gumareskay: „W gassyah at vadzyanika”

Żeglując dla nich Prakopem i nie wierząc vacham: jesteście starymi stosami haromii. Na piekielne stada syren perlinki raki matsіtsay farbuyutsya, inne ryby z narybkiem ў spacer hovanki i ў tritsіm ropucha-niania dla szukających skorupiaków, trening, wiem, protekcjonalny. Tsі doўga, mały spojrzał na yany z pakoі gety, a wydawało się, że vershtse znoў na pierwszym. Nakryj stół do pasyaredzine, leżą dwie osoby. Zamiast talerak - rakavinki, na zbiornikach piekła i survetki na wodę, a na nartach jest tak zusim nyama. A na stali - ja bulba, ja venjanina, i kawior i pieczone ryby, i pić za każdą gęstą. Tsyache slіna ў Prakop, a stare na stole - często. Nie zastanawiam się długo, mam nadzieję, że tak adwal. I stara butelka z winem ў ręce biare, do Greków Adkarkoўvats chcący i Prakop, szef hitae, nie jestem ptakiem, malyaў. Pazelyanev dzed zusim, to nie jest dźwięk, że piekło yagony pachastunkas admalyayutstsa, jak początek skórki czoło mężczyzny ...

"Tak, mój Boże, jesteś mój, chalaveka zabіvayutsya syarod belaga day!”, zamykanie Prakopdy i mycie…”Zmęcz się, elupen, zusim z gluzdu z'ehau, na lazna parę treba, a nie na maczugi ў vus duts! dałem ci puch”. A Prakop, nie możemy uwierzyć wszystkim twoim. “Manka, jesteś getą?”, na czoło hapaezza, matzae, qi nyama guza tam. “A kto powinien tu być, jeśli nie dla mnie?”Perakazáў tady Marzenie Prakop o jego Mantsy. Douga taya ragatala, a potem potargała kobiety przy ciężarach. Mąż Kpili z eynaga nie adzin zen, prasіlі raskazat, jak ten przy gazach w vadziance, został, a dawno temu ta historia nie wyszła z wusnaў adnavyaskoўtsаў.

Sloannik:

abrus - obrus
brazgotka - grzechotka
burbalki - bąbelki
wiosna - brama
venjanina - wędliny
vyahotka - myjka
greytsar - korkociąg
gęś - guz
jida - włócznia
zedlik - krzesło, ławka
Karagod - okrągły taniec
karunak - koronkowy
korek - korek
lazna - łaźnia
lytka - goleń, łydka nogi
kołyska - rurka
matzita - masa perłowa
mattsovy - masa perłowa
kij - dziura
perlinka - perła
pernik - piernik
skoki - taniec, taniec
Tarcha - tarcza
tsidulka - uwaga
shcheleps - skrzela
szypsyna - dzika róża

3 2 głosy
Oceń artykuł
Subskrybuj
powiadomienia
0 Komentarz
Informacje zwrotne w linii
Zobacz wszystkie komentarze